Dorosłe Dziecko Alkoholika (DDA)

Kim jest i jaką jest osobą Dorosłe Dziecko Alkoholika? DDA - skrót, którego komponenty dobrze rozumiemy. Wiemy, że odnosimy się do dorosłego człowieka. Wiemy też, że odnosimy się do jego przeszłości oraz, że jedno lub dwóch opiekunów dziecka było alkoholikami. Prostota tego terminu jest tylko pozorna. Za nim kryje się bowiem cała istota zawikłanego w świecie człowieka.

By ją pojąć należałoby poznać skąd pochodzi i jak istnieje w swojej dorosłości. Kluczowym jest zrozumienie terminu alkoholizm. Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10) definiuje, że "Zespół (uzależnienia) składa się z objawów behawioralnych, fizjologicznych i zmian procesów poznawczych, które pojawiają się w toku wielokrotnego używania środka (w tym przypadku alkoholu). Zespół charakteryzuje się silną potrzebą przyjmowania środka, trudnościami kontrolowania tego zachowania, uporczywym używaniem wbrew szkodliwym następstwom, przedkładaniem przyjmowania (alkoholu) ponad inne zajęcia i zobowiązania, zwiększoną tolerancją i niekiedy występowaniem objawów zespołu abstynencyjnego.(....)".

W świetle tej definicji możemy wyobrazić sobie, czym charakteryzuje się rodzina z problemem alkoholowym. Nie ma w niej zdrowych relacji. Nie są w niej wyrażane zdrowe emocje. Nie ma zdrowych postaw rodzicielskich. Priorytetem takiej rodziny jest zaspakajanie nałogu. Oznacza to, że najważniejszą relacją, w jakiej pozostaje rodzic-alkoholik jest relacja z obiektem - w tym wypadku z alkoholem. Inne relacje są drugorzędne. Dziecko, jego potrzeby zarówno emocjonalne jak i materialne są zawsze mniej istotne niż alkohol. Ale i to nie jest jednoznaczne, bowiem alkohol zmienia całą osobowość osoby uzależnionej. W zależności od tego ile alkoholu spożywa osoba, jak długo go spożywa, czy wreszcie, w jakim jest nastroju po jego spożyciu determinuje jej zachowanie. Osoba nietrzeźwa reaguje zgodnie z nastrojem. Alkohol już w małej ilości wyraźnie wpływa na przednią część mózgu- przodomózgowie. Jest to najbardziej złożony i najważniejszy ośrodek interpretowania informacji przesyłanych ze zmysłów oraz podejmowania decyzji. Alkohol wpływając na przodomózgowie skazuje osobę nietrzeźwą na reakcje oparte na emocjach. Nie są wiec to reakcje kontrolowane. Rodzic w zależności od stanu emocjonalnego za to samo zachowanie dziecka, raz go karze, a raz nagradza. Nie stosuje żadnych stałych zasad ani priorytetów. Dziecko nie ma, na czym się oprzeć i nie wie, czemu ufać. Uczy się żyć w chaosie przyjmując ten chaos za normę. Wchodząc w dorosłe życie konfrontuje się z coraz to nowymi sytuacjami. I ku jego rozpaczy dowiaduje się, że system zachowań, który pozwolił mu funkcjonować w rodzinie alkoholowe, nie zdaje egzaminu w dorosłej rzeczywistości. Im więcej napotyka wyzwań tym bardziej jest zagubiony i sfrustrowany. Coraz dotkliwiej uświadamia sobie, że nie umie "normalnie" żyć. Chociaż DDA nie stanowi odrębnej jednostki chorobowej ani w klasyfikacji ICD-10, ani DSM IV, wszystkie dorosłe dzieci alkoholików mają określone charakterystyki poważnie ograniczające satysfakcjonujące funkcjonowanie społeczne.

Dorosłe dzieci alkoholików przesadnie reagują na zmiany, na które nie mają wpływu. W domu alkoholika nikt nie brał odpowiedzialności za żadną sytuację. Nie było schematu i ram postępowania. Rodzina nie dawała szkieletu, na którym dziecko mogło oprzeć swój wzorzec na życie. W takich warunkach samo musiało wziąć odpowiedzialność za tworzenie dla siebie takiego wzorca. Była to nieudolna, ale pochłaniająca bardzo dużo energii praca. Dziecko nauczyło się kontrolować rzeczywistość wokół siebie do tego stopnia, że w dorosłym życiu wszelkie odstępstwo od misternie wypracowanego schematu wprowadza niepokój o utratę panowania nad własnym życiem. Stąd dorosłe dzieci alkoholików są albo nadmiernie odpowiedzialne, albo zdarza się również, że są nadmiernie nieodpowiedzialne. Odpowiedzialność wynika z tego, że trzeba było przejąć ją od rodziców i polegać na samym sobie. Budowanie świata bez wskazówek i wzorców było ciężarem zbyt wielkim na małe barki. Zamierzenia często się nie udawały. I tak dziecko nauczyło się, że wysiłek nie ma sensu. Biorąc na siebie ciężar zbyt duży, dziecko doświadczało ciągłych rozczarowań, aż w końcu zrezygnowało zupełnie. Zaprzestało analizy alternatywnych rozwiązań, czy możliwych konsekwencji swoich zamierzeń. Skazało się na utratę kontroli - na coś, czego najbardziej w życiu się boi.

Zrezygnowało z wyborów. Ulegając "losowi" dziecko zaczęło ulegać impulsom. Było to jedyne słuszne rozwiązanie na życie, przy braku umiejętności identyfikacji swoich potrzeb. Dorosłe dziecko alkoholika od zawsze miota się w pytaniach, na które nie znajduje odpowiedzi w wyuczonym świecie chaosu. Samo przez to staje się chaotyczne i niecierpliwe.

Dorosłe dzieci alkoholików mają trudności z przeprowadzaniem swoich zamiarów od początku do końca. Ich dom był zawsze pełen niespełnionych obietnic. Normą było nie doprowadzanie spraw do końca. W takiej atmosferze dziecko nauczyło się, że działanie nie ma sensu. Wszystko było tylko planowane, nigdy nie zrealizowane. Obiecana wycieczka została odwołana, bo pijany rodzic nie mógł prowadzić samochodu. Prezenty pod choinkę miały być takie wspaniałe a okazało się, że zamiast obiecanego roweru dziecko dostaje tabliczkę czekolady, bo reszta pieniędzy poszła na alkohol. Kłamstwem były odwiecznie dawane i nie dotrzymywane obietnice. Dorosłe dzieci alkoholików nauczyły się kłamać. Kłamią, gdy równie dobrze mogłyby powiedzieć prawdę. Kłamstwem były obietnice. Kolejnym kłamstwem było zaprzeczanie, że w domu nie ma problemu. Wszyscy, w tym również dziecko, musieli kłamać. Tylko w taki sposób utrzymało się status quo rodziny. I tak, w wyniku lat doświadczeń prawda straciła znaczenie a kłamstwo stało się nawykiem.

W rodzinie alkoholowej kłamstwo to, paradoksalnie przejęło znaczenie lojalności wobec rodziny. Była to specyficznego rodzaju lojalność oparta na "pomocy" we wzajemnym ukrywaniu prawdy. Dorosłe dzieci alkoholików nauczyły się być "lojalne". I w swojej dorosłości pozostają niezwykle lojalne, nawet w obliczu dowodów, że druga strona na to nie zasługuje. Ukrywanie tajemnicy było przypuszczalnie jedyną zasadą w domu alkoholika. Była ona tak ważna, że pozostała do dzisiejszego dnia.

Dlatego dorosłe dziecko alkoholika trwa w toksycznych związkach. Usprawiedliwia krzywdzące dla siebie zachowanie innych. Osądza siebie bezlitośnie i bierze winę za wszystkie niepowodzenia obecnych związków. Ta cecha jest wynikiem bezustannej krytyki doświadczonej w dzieciństwie. Krytyka bez zrozumiałych podstaw wykształca w dziecku obsesyjną wręcz potrzebę bycia docenionym przez rodzica. Dziecko podnosi poprzeczki we wszystkich dziedzinach, eksperymentując czy czasem, choć w jednej, zostanie doceniony. Ale tak nigdy się nie dzieje. Rodzina alkoholowa to rodzina chaosu priorytetów i wartości. W świetle tego, niemożliwe jest stabilne doświadczenie bycia docenionym. W dorosłym życiu nic się nie zmienia. Niedowartościowany dorosły nie potrafi zaprzestać w podnoszeniu sobie poprzeczek.

Bezustannie poszukuje potwierdzenia i uznania. Nawet jak go doświadczy to nie potrafi przyjąć. Dla niego porzeczkę zawsze można podnieść wyżej. Dlatego dorosłym dzieciom alkoholików trudno się bawić i przeżywać radość - traktują siebie bardzo poważnie.

Dom alkoholika tłamsi spontaniczność i radość dziecka. Zabawa nigdy nie jest zabawna. Dom jest ponury, poważny, pełen rozczarowań i żalu. Ta atmosfera rzutowała również na relacje dziecka z rówieśnikami. Bawiąc się wiedziało, że wraca do domu, a to psuło wszelką radość. I dzisiaj dorosłe już dziecko nadal nie potrafi być spontaniczne. Nie potrafi cieszyć się chwilą, ale bez przerwy wybiega w przyszłość lub przeszłość szukając tam znanych zagrożeń dzieciństwa. Na tej bazie rodzi się następne przekonanie. Dorosłe dzieci alkoholików myślą, że różnią się od wszystkich innych. I częściowo wcale się nie mylą. Ich dom rzeczywiście był inny od domów ich rówieśników. Nie nauczyli się zdrowych kontaktów. W grupach, w których przebywają obecnie, tak jak za dzieciństwa, czują się odmieńcami. Są nienaturalni.

Zgadują tylko, co jest normalne. Nie wiedzą, bo żyli w chaosie, bo nie posiadają żadnego wzorca postępowania. W dorosłym życiu naśladują "normalne" zachowania innych, nie mając wiedzy potrzebnej do dokonywania rozróżnienia, co jest a co nie jest "normalne". Gubią się w najprostszych sprawach. W każdej niemal sytuacji zastanawiają się czy ich zachowanie jest takie jak być powinno. Nie zapytają, bo wstydzą się tego, że nie wiedzą. Otrzymując sprzeczne informacje od rodziców, nauczyli się, że pytać nie ma sensu lub, że pytać nie wolno. W tej sytuacji jest im bardzo trudno nawiązywać bliskie kontakty. Choć panicznie potrzebują i pragną związków, nie potrafią ich nawiązać. Powodów jest wiele. Nie mając systemu odniesienia dorosłe dziecko alkoholika nie wie jak wygląda zdrowa relacja. Kolejnym powodem jest doświadczenie przyciągania i odpychania przez rodzica. Bez szczególnych powodów, dziecko raz czuło się kochane, a raz odrzucane. Stąd bierze się przytłaczający dla dorosłych dzieci alkoholików lęk przed odrzuceniem. Drobne nieporozumienia urastają do rangi poważnych problemów. To skutecznie eliminuje szansę na spontaniczność tak potrzebną w rozwijającym się związku. Wiecznie niezaspokojona potrzeba uznania, brak zaufania w trwałość relacji potęgują frustracje służące tylko rozpadowi relacji.

Oto charakterystyki, które odbiły się na psychice dorosłego dziecka alkoholika. Pozbawiły je energii i siły niezbędnej do odnalezienia swojego miejsca w świecie dorosłych. Ten deficyt często objawia się poprzez współwystępowanie zaburzeń psychicznych i zaburzeń nastroju typu depresja, bulimia, anoreksja czy anorgazmia. Obawiam się, że psychika to nie wyłączna sfera, w której alkohol rodzica dokonał spustoszenia. Dorosłe dzieci alkoholików skarżą się również na objawy somatyczne pozornie tylko nie związane z syndromem DDA. Wśród nich obserwujemy między innymi nawracające zapalenia układu moczowo-płciowego, bezpłodność o etiologii pozaorganicznej, zaburzenia miesiączkowania, obniżoną odporność na infekcje, bóle migrenowe. Ponadto dorosłym dzieciom alkoholików nierzadko zdarza się chorować na bielactwo nabyte (choroba polegająca na odbarwieniach skóry w wyniku uszkodzenia melanocytów skóry), łysienie plackowate (ogniskowe wypadnięcie włosów), zespół jelita drażliwego (zaburzenie związane z dysfunkcją mięśni gładkich przewodu pokarmowego), astmę oskrzelową (zapalna choroba dróg oddechowych o podłożu alergicznym), alergię skórną (objawem jej jest pojawienie się na skórze zaczerwienionych grudek, które otwierają się i sączą).

Powyższe informacje dają nam wgląd w to, na czym polega syndrom DDA. Jest wiadome, że alkoholizm nie może pretendować do wyłączności jako źródło cierpienia dzieci. Jest jednak zasadniczą przyczyną wspomnianych dolegliwości. Pozostaje wiec postawić pytanie jak uchronić dziecko przed syndromem DDA. Jest to pytanie do wszystkich dorosłych odpowiedzialnych za dorastanie młodego pokolenia. Bardzo istotne jest to pytanie dla dorosłych dzieci alkoholików, którzy nie czują się dostatecznie wyposażeni w wiedzę na temat zdrowego wychowania swojego dziecka. W tym wypadku zacząć należałoby od własnej terapii. Opracowane są specjalistyczne programy terapeutyczne sukcesywnie konfrontujące i wyrównujące deficyty umiejętności społecznych i życiowych dorosłego dziecka alkoholika. Oparte są one na fundamentalnych zasadach budujących zdrowe pokolenie. Zachęcam więc wszystkich dorosłych, w tym przede wszystkim dorosłych dzieci alkoholików, do słuchania siebie i swoich dzieci; do mówienia prawdy i bycia uczciwym wobec siebie i wobec innych; do porzucenia zaprzeczania, że nie ma problemu; do okazywania czułości; do stawiania sobie i innym wyraźnych granic; do otwartych rozmów i wzajemnego szacunku; i wreszcie do wzięcia odpowiedzialności za własne zdrowienie.


Napisane przez EL dnia 21 lut 2010 · 2537 czytań · Drukuj

Szukasz pomocy?


Copyright © CPP 2011 Elżbieta Lipnicka
Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2014 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.
Wygenerowano w sekund: 0.30 | 88,988 Unikalnych wizyt | jQ Blog